Chleb z masłem i cukrem – słodycze dawniej
Szczytniki · lata 60. · Fundacja Plenerownia
Słodycze w dzieciństwie dziadków wyglądały zupełnie inaczej niż dziś. Największym przysmakiem bywała kromka chleba z masłem i cukrem albo ze śmietaną i cukrem, do tego ciepłe mleko od krowy. Ktoś wspomina chałwę, ktoś drożdżówki z nadzieniem truskawkowym, ktoś lizaki, pianki i orzechy. Inaczej smakowały makowiec i sernik.
Jedna z babć wspomina, jak razem z rodzeństwem wypatrywała, czy babcia ma wybrzuszoną kieszonkę w fartuszku – bo to znaczyło, że przyniosła cukierki.
Ciast nie piekło się tak często jak teraz. Tym bardziej pamięta się szarlotkę mamy – dzieci podjadały ją, kiedy jeszcze była ciepła, prosto z pieca.
Do szkoły brało się kromkę wiejskiego chleba i jabłko.