Przejdź do treści
Archiwum wspomnień Fundacja Plenerownia

Opowieść · Szkoła i dzieciństwo

Dzieci przy pracy w gospodarstwie

Gdzie
Grajów
Kiedy
lata 50.
Opracowanie
Fundacja Plenerownia

„Nie było czasu na zabawy” – to zdanie powtarza się w wielu wywiadach. Dzieci od najmłodszych lat pomagały w gospodarstwie. Przygotowywały obrok, czyli paszę dla bydła, pasły krowy i konie, karmiły kury, grabiły liście, pomagały w stajni i opiekowały się młodszym rodzeństwem.

Latem były żniwa. Ktoś kosił kosą, a dzieci „odbierały” – zbierały skoszone zboże, wiązały je powrósłem w snopki i ustawiały w kopki, które wyglądały jak małe domki. Suszyło się siano i zwoziło je do stodoły. Jesienią przychodziły wykopki – kilkunastoletnie dzieci chodziły kopać ziemniaki także do sąsiadów. Zboże młóciło się cepami.

Dzieci zbierały jabłka, czarne porzeczki i agrest, a w lesie grzyby i jagody – rodzice sprzedawali je potem w Gdowie. Stało się też w kolejkach po chleb i cukier. Podłogi szorowało się ryżową szczotką i wykładało gazetami, żeby dłużej były czyste.

Dodano 8 października 2026

Pokaż innym

WhatsApp