Opowieść · Tradycje i obrzędy
Trzy światy w jednej gminie
Gmina Raciechowice leży na pograniczu trzech regionów etnograficznych. Mieszkańcy to jeszcze Krakowiacy, ale w miejscowej gwarze, która dziś już prawie wyszła z użycia, było sporo naleciałości góralskich – mówiło się na przykład „zrobiłek”, „poszedłek”. Sąsiednia Wiśniowa to już góralszczyzna. A wsie należące do parafii w Górze Świętego Jana mówiły jeszcze inaczej.
Dawniej życie zamykało się w parafii. Choć Wiśniową i Raciechowice dzieli zaledwie kilka kilometrów, przez długi czas nie zawierano między nimi małżeństw – to były dwa różne światy. Niektóre wsie, które nie miały dworów ani pańszczyzny, wyróżniały się wyższym poziomem życia i lepszą kulturą rolną – i podobno trochę patrzyły na sąsiadów z góry.
W okresie międzywojennym stąd nie emigrowano masowo do Ameryki, jak z okolic Tarnowa. Ludzi przyciągał raczej Kraków.
Dodano 8 października 2026